Paprykarz szczeciński

Teatr Współczesny w Szczecinie

Czas trwania

100 minut

Miejsce

Teatr Współczesny, Duża Scena

Mężczyzna w stroju aluminiowej puszki, z urodzinową czapeczką na głowie stoi po środku szklanej podłogi. Za nim widoczne osoby siedzące na krzesełkach w półokręgu. One również mają na sobie kostiumy-puszki. Niebieskie światło.

Ktoś dzwoni. 
Ktoś nie odbiera. 
Ktoś ma urodziny. 
Ktoś chodzi do lekarza. 
Ktoś jest lekarzem.
Ktoś jest chory.
Ktoś ma termin.
Ktoś się rodzi.
Ktoś jest po terminie.
Ktoś umiera.
Ktoś został porwany przez kosmitów.
Ktoś uderzył się w głowę i przyśniło mu się, że jest człowiekiem.

„Paprykarz szczeciński” to komedia o życiu i śmierci, i o tym, co mamy w środku, pod aluminiowym wieczkiem.

W SPEKTAKLU ODPALANY JEST PAPIEROS. UŻYWANY JEST WULGARNY JĘZYK. POJAWIA SIĘ GŁOŚNA MUZYKA, MIGAJĄCE ŚWIATŁA I INTENSYWNE EFEKTY ŚWIETLNE. 

reżyseria: Marcin Liber
tekst i piosenki: Michał Kmiecik
scenografia, kostiumy i światło: Mirek Kaczmarek
choreografia: HASHIMOTOWIKSA
muzyka: Marcin Macuk
przygotowanie wokalne: Sandra Klara Januszewska
asystent reżysera: Wojciech Sandach
inspicjentka: Jolanta Szadkowska

obsada: 

Julia Gadzina
Maria Dąbrowska
Magdalena Wrani-Stachowska
Maria Wójtowicz
Konrad Beta
Adam Kuzycz-Berezowski
Arkadiusz Buszko
Kacper Kujawa
Maciej Litkowski
Wojciech Sandach
Konrad Pawicki

premiera: 16 maja 2025 r. 


„To teatralna delicja. Odświeżająca, choć przecież z konserwy. (…) Rozwijana z iście stalową konsekwencją historia zaczyna się od niby nieistotnego wypadku — uderzenia się w głowę, które uruchamia łańcuch zdarzeń, odbić, absurdalnych sytuacji, które zaplatają się ze sobą w często niespodziewany sposób. Nie zabraknie tu lęku przed odrzuceniem i zdradą partnera, zawodowej frustracji, a nawet nagłej interwencji kosmitów. Zarazem wszystkie te elementy nie są chaosem – pozostają w osobliwym porządku opowieści, snutej przez figurę nieudanego demiurga-autora z kompleksami. To surrealny teatr, który operuje nastrojem, niecodzienną formą, absurdalnym detalem i subtelnym żartem”.
Witold Mrozek , Gazeta Wyborcza 


„Styl Kmiecika to pulpa – w PAPRYKARZU SZCZECIŃSKIM widać to już w punkcie wyjścia. Bo czym jest tytułowy szczeciński produkt rybny, jeśli nie pulpą właśnie, przetworzeniem przetworzonego? I jednak – może to kwestia gustu, ale co tu dużo mówić – jest pyszny. Spektakl zahacza o tożsamość lokalną: w Szczecinie, na Łasztowni, stoi nawet pomnik kultowej puszki. Takich lokalnych smaczków w spektaklu jest więcej (…). Styl reżyserującego tekst Marcina Libera to zaś widowiskowość w skali wielkiej i średniej – to twórca ultrazdolny, eklektyczny, sprawny i mimo dość długiej obecności na scenie wciąż potrafiący zaskoczyć widzów. (…) Entuzjastyczna reakcja publiczności na szczeciński spektakl pokazuje, jak bardzo w teatrze potrzeba powietrza i zabawy. Kiedy w ostatniej scenie jeden z aktorów pyta ze sceny: ‘No i co, podobało się?’ – nie ma w nim niepewności ani potrzeby akceptacji. Jest raczej pewność, że taki teatr trzeba robić. No bo trzeba”.
Anna Pajęcka, Dwutygodnik 


Nagrody:

Michał Kmiecik laureatem Aurory – Nagrody Dramaturgicznej Miasta Bydgoszczy za sztukę „Paprykarz szczeciński”

 

Piotr Nykowski