POV: masz 12 lat i prze****ne

Teatr Współczesny w Szczecinie

Czas trwania

45 minut, kategoria wiekowa: 12+

Miejsce

Teatr Współczesny, Duża Scena: Foyer

Zdjęcie przedstawia trzy osoby na scenie. Po lewej stronie stoi kobieta ubrana w czarną bluzę i szare spodnie dresowe. Na głowie ma duże słuchawki nauszne. Patrzy na klęczącego przed nią młodego mężczyznę ubranego tak samo jak ona. Po prawej stronie, na pierwszym planie siedzi mężczyzna ubrany na czarno. Na głowie ma duże słuchawki nauszne. Głowę ma odchyloną do tyłu, oczy ma zamknięte.

Opowieść o Arku, za którego plecami nieustannie skrada się Uporczywa Myśl w Głowie. Myśl, która towarzyszy mu cały czas, mimo że nie jest on najbardziej towarzyską osobą. Jest z nim w każdej, najgorszej sytuacji. A przecież, kiedy ma się 12 lat, najgorsze sytuacje zdarzają się codziennie.

Spektakl porusza problem przemocy rówieśniczej. Arek jest zamkniętym w sobie chłopakiem, który większość czasu spędza, słuchając muzyki. Jego nieodłączną towarzyszką (poza wspomnianą już natarczywą Myślą), jest tania beat maszyna i to właśnie w jej dźwiękach Arek znajduje bezpieczną przestrzeń.

Jak odnaleźć się w świecie, w którym rytm wyznaczają szkolni prześladowcy? Dokąd uciec, kiedy jedyny bit to ten wybijany przez nauczycielkę? W naszej historii odpowiedzią jest założenie słuchawek – co proponujemy również Wam. Zanurzcie się w teatralnym silent disco, by przenieść się do świata dźwięków, zarówno tych uporczywych, jak i kojących. Może wystarczy odpowiednio mocno się wsłuchać, by ciemne myśli stały się nieco bardziej znośne?

tekst, dramaturgia: Mariusz Gołosz
reżyseria: Agata Biziuk
kostiumy i scenografia: Łukasz Mleczak
muzyka: Andrzej „Webber” Mikosz
ruch sceniczny: Bartosz Dopytalski
asystent reżyserki: Wojciech Sandach

obsada: 

Kacper Kujawa
Wojciech Sandach
Ewa Sobczak
głos narratora: Michał Lewandowski


 „Gołosz najmłodszego odbiorcę traktuje z pełną powagą: nie upraszcza emocji, nie wygładza konfliktów, nie ucieka w dydaktyczne skróty. Wchodzi w dziecięcą wizję świata, w której wszystko jest intensywne, absolutne i przeżywane ‘na serio’. Potrafi to robić, również pisząc dla nastoletniego widza. (…) Arka gra Kacper Kujawa (...) nie tylko jego physis, ale też chłopięcy sznyt, który – gdy jest to konieczne – potrafi wydobyć, sprawiają, że jest Arkiem wiarygodnym: rozdartym, niespokojnym, niepewnym, ale również zdeterminowanym. Nie „przegryw”, tylko chłopak, który próbuje. Matkę gra Ewa Sobczak, a Wojciech Sandach wciela się w powracające uporczywie wyobrażenie – myśl, cień, lęk – chodzące za Arkiem krok w krok. (…) Agata Biziuk proponuje formułę teatralnego silent disco również z myślą o tym, w jakich okolicznościach spektakl ma być grany. Słuchawki, w których muzyka miesza się z tekstem, z jednej strony intensyfikują bodźce i pozwalają młodemu widzowi całkowicie zanurzyć się w przedstawieniu, które staje się dla niego środowiskiem bliskim, naturalnym, podobnym do cyfrowego; z drugiej – jak powiedziała mi reżyserka – mają izolować młodych widzów od siebie nawzajem. (…) Spektakl jest on poruszający, a zakończenie – budujące, co zresztą charakterystyczne dla pisania Gołosza. Autorowi wyraźnie zależy, by młody widz nie wychodził z teatru wyłącznie z poczuciem, że ma „prze****ane”, lecz raczej z myślą, że nawet z największego bałaganu istnieje droga ucieczki”.
Anna Pajęcka, Teatr


 

Piotr Nykowski